Miałam taki plan, żeby w tym poście pokazać już gotowy lasek, wyhaftowany i wykończony do ostatecznej postaci użytkowej...
Ale oczywiście inne prace, do wykonania na wczoraj okazały się ważniejsze. W takim razie pokażę to, co udało mi się wyszyć od poprzedniego razu:
Została mi jedna kartka, trawki i wrony... Mam nadzieję, że ukończę haft "na dniach" i będę go mogła pokazać w następnym wpisie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal sosnowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal sosnowy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 października 2013
niedziela, 8 września 2013
SAL sosnowy
Kolejne drzewko wyszyłam już ze dwa tygodnie temu i nie mogłam się zebrać, żeby je pokazać. Wyszło tak:
Sarenka trochę w zawieszeniu, ale myślę, że znów zacznę wyszywać lasek, więc wkrótce będzie miała ziemię pod kopytkami i towarzystwo. Planuję teraz intensywnie wyszywać lasek, żeby go skończyć i skoncentrować się na innych pracach.
Tak prezentuje się wszystko, co mam do jej pory wyszyte:
sobota, 27 lipca 2013
Wakacje w lesie
Byłam na małym urlopie, a ponieważ wieczorkiem było mnóstwo wolnego czasu, to udało mi się wyszyć całkiem duży kawałek lasku. Wyszyłam też wszystkie trawki, uznałam że wyglądają wystarczająco dobrze zrobione jedną nitką.
Tak wygląda w całości to co mam gotowe, jeszcze tylko pół do zrobienia. Im dłużej wyszywam na Luganie, tym bardziej się przyzwyczajam i tym bardziej mi się podoba, chociaż nie jest tak łatwo jak na kanwie czy lnie. Lugana jest dość gruba i jest duży wybór kolorów, więc myślę o jakichś obrusach z niej. Na pewno jeszcze do niej wrócę.
Tak wygląda w całości to co mam gotowe, jeszcze tylko pół do zrobienia. Im dłużej wyszywam na Luganie, tym bardziej się przyzwyczajam i tym bardziej mi się podoba, chociaż nie jest tak łatwo jak na kanwie czy lnie. Lugana jest dość gruba i jest duży wybór kolorów, więc myślę o jakichś obrusach z niej. Na pewno jeszcze do niej wrócę.
środa, 8 maja 2013
Sal sosnowy
Mój lasek trochę leży odłogiem, robię różne małe hafty no i powoli kończę La Clef. Ale pogoda w weekend majowy sprzyjała robótkom ręcznym. Udało mi się postawić trochę krzyżyków, mimo wyjazdu za miasto. To fragment ostatnio wyhaftowany:
A tak prezentuje się aktualnie wszystko co wyszyłam do tej pory:
wtorek, 26 marca 2013
Raport z postępów w Salu-u sosnowym
Dawno nie pokazywałam, co się dzieje w moim lasku.
Mam już drugie duże drzewo. Niestety nie mam w ogóle trawy, nie podoba mi się jej wygląd, kiedy wyszywam dwoma nitkami, a jedną z kolei wydają się zbyt cienkie. Na razie wyszywam więc tylko drzewa, może za jakiś czas coś mi się odmieni i podejmę decyzję jak wyszyć trawy.
Mam już drugie duże drzewo. Niestety nie mam w ogóle trawy, nie podoba mi się jej wygląd, kiedy wyszywam dwoma nitkami, a jedną z kolei wydają się zbyt cienkie. Na razie wyszywam więc tylko drzewa, może za jakiś czas coś mi się odmieni i podejmę decyzję jak wyszyć trawy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







